„Bez planu B” – Lee Child, Andrew Child.
Jedno tragiczne zdarzenie. Dwóch świadków. Dwa sprzeczne zeznania.
Wścibskość? Niektórzy mogliby powiedzieć o Jacku Reacherze, że jest wścibski. No bo jak inaczej określić kogoś, kto pcha się w kłopoty. Do tego jest gotów dać się zamknąć za kratkami, byle zaspokoić swój „głód wiedzy”? On pewnie by się z tym nie zgodził – powiedziałby, że jest spragniony prawdy. A może także sprawiedliwości.
Podczas swojej wędrówki przypadkiem dowiaduje się, że w Gerrardsville w Kolorado można obejrzeć wystawę uzbrojenia z okresu wojny secesyjnej. Ponieważ znajduje się niedaleko, postanawia odwiedzić miasteczko. I jak to zwykle u niego bywa, już pierwszego dnia dzieje się coś, co sprawia, że szybko tego miejsca nie opuści.
Jeden ze świadków widział, jak kobieta rzuciła się pod autobus, i nie ma wątpliwości, że to samobójstwo. Drugi zobaczył, co wydarzyło się naprawdę. Mężczyzna w szarej bluzie z kapturem i w dżinsach, ulotny i cichy niczym cień, wepchnął kobietę pod pojazd i niepostrzeżenie oddalił się z jej torebką.
Tak się składa, że drugim świadkiem jest Jack Reacher. W związku z tym podąża za zabójcą. Jednak nie wie, że nie był to przypadkowy akt przemocy, lecz część znacznie większej sprawy. Złowrogiego skomplikowanego spisku, w którym uczestniczą bardzo wpływowi ludzie. Co więcej w ich zbrodniczym przedsięwzięciu nie ma miejsca na błąd. Mają swój plan B, w myśl którego są gotowi usunąć wszelkie zagrożenia.
Wymiary: 19,7 cm x 12,4 cm. Oprawa miękka, stan bdb. Wyd. Albatros, 2023. 382 strony.



