Motta łacińskie, umieszczone na czele książki, dość wyraźnie chyba dają do zrozumienia, że ze Słowa i Trunku, z dwóch umiłowań, które autor w niej zawarł, jedno stało się całkiem już platoniczne, westchnieniem i wspomnieniem żywione. Jest więc ta książka jakby pieśnią łabędzią bardzo niegdyś gorliwego sługi Bachusowego, co długie lata zaprawiał się w winnicy i piwnicy Pańskiej, aż mu przyszło gorzko za Pismem świętym powtarzać: Nie bywaj na biesiadach pijaniców… bo którzy się pijaństwem bawią, zniszczeją. Komu biada czyjemu ojcu biada komu swaryakomu dołya Komu płynienie z oczua Iżali nie tym, którzy zasiadają na winie i bawią się kubków wytrząsaniem.
Wymiary: 24,7 cm x 16,2 cm. Oprawa twarda, stan bdb. Wyd. Prószyński i ska, 2008. 280 stron.



