Godzina 6.30. Wolno chodzić po mieście do ósmej. Co robića Klara chce stanowczo wracać do getta. Matka i Jerzyk za żadne skarby się na to nie zgadzają. Ja jestem niezdecydowany. Czas upływa. Wtem matka przypomina sobie, że wujek Szulim nieraz nocował u państwa R. na Długiej. Tam pójdziemy. Gdy pan R. nas zobaczył i dowiedział się, o co chodzi, kategorycznie odmówił. żona jest chora, boi się, nie przenocuje nas za żadne skarby, mamy się wynosić a ale już! za dziesięć minut godzina policyjna.
Wymiary: 20,9 cm x 14,8 cm. Oprawa miękka, stan bdb-. Śladowe przygięcia okładki i kilku stron. Wyd. Literackie, 2005. 349 stron.




